Feliks Koneczny - "Dzieje administracji w Polsce w zarysie"

Upadek powstania listopadowego wprawił w tryumfalny szał nietylko Petersburg, ale też Berlin. Odtąd zaczyna się coraz śmielsze prześladowanie polskości. Odtąd zaczyna się urządzanie administracji na szkodę ludności!

W Kongresówce zniesiono konstytucję (choć formalnie tego nigdy nie wypowiedziano), a nadano krajowi nowe urządzenia t. zw. Statutem organizacyjnym w r. 1832. W motywach oświadczono, jako celem statutu ma być:

"ażeby Królestwo polskie, mając osobny, potrzebom swym odpowiedni rząd, nie przestawało być połączoną częścią cesarstwa naszego, aby nakoniec mieszkańcy tego kraju składali odtąd z Rosjanami zjednoczony zgodnemi braterskiemi uczuciami naród".

Przestaje tedy mocą tego statutu istnieć osobne państwo polskie, bo Kongresówka staje się "połączoną częścią cesarstwa" rosyjskiego, t. j. poprostu wciela się do Rosji; nadto zapowiada się rusyfikację, żeby mieszkańcy kraju (których nawet nie nazwano Polakami) stanowili z Rosjanami "zjednoczony", poprostu jeden naród, t. j. żeby się zrusyfikowali.

Statut organiczny na zewnątrz nie wyglądał jednak srogo. Znoszono oczywiście wojsko polskie, skoro nie miało być osobnego państwa polskiego, ale poręczano odrębne prawodawstwo i odrębny zarząd skarbu. Pozostawiano gwarancje wolności osobistej i wolności druku,nietykalność własności prywatnej i duchownych majątków. Rządy oddzielne miały być sprawowane przez Radę administracyjną pod przewodem namiestnika; Rada miała składać się z dyrektorów komisji rządowych na miejscu dawnych ministerstw. Język polski uznano urzędowym. Utrzymano zgromadzenia szlacheckie, gminne i rady wojewódzkie z prawem przedkładania list kandydatów na urzędy publiczne i wnoszenia przedstawień co do potrzeb województwa. Ustanawiano nawet na miejscu sejmu "stany prowincjonalne", mające obradować nad sprawami ogólnemi całego kraju.

Ale to wszystko było dla mamienia Europy. Statut organiczny nigdy bowiem nie wszedł w życie; pozostał świstkiem papieru, żeby wobec zagranicy móc popisywać się liberalnem ustawodawstwem.

Przywrócono Radę Stanu, niewiele różniącą się od dawniejszej. Wchodzili do niej namiestnik, trzech dyrektorów komisij, kontroler generalny, urzędnicy z tytułem radców stanu, oraz osoby inne z nominacji, czasem tez specjalnie na jakiś czas do Rady powoływane przez rząd. Do pomocy było siedmiu referendarzy. Kompetencję Rady Stanu uszczuplano jednakże zasadniczo, bo budżet przekazano Radzie Państwa w Petersburgu, gdzie utworzono osobny departament dla b. Kongresówki.

Stanów prowincjonalnych, ani rad wojewódzkich nigdy nie zaprowadzono; te urządzenia pozostały li tylko na papierze. Ale Rada Stanu istniała do roku 1841. Zniesienie jej w tym roku powiększyło kompetencje Rady administracyjnej, która zagarnęła spadek po tamtej.

Ścieśniano też coraz mocniej kompetencje komisij rządowych, podporządkowując je zarazem pod władze centralne państwowe w Petersburgu. W r. 1840 odebrano od komisji spraw wewnętrznych dyrekcję komunikacji lądowych i wodnych; zresztą inżynierów tej komisji wcielono już w roku 1833 do ogólnego rosyjskiego etatu. Pozostała w Królestwie osobna najwyższa Izba obrachunkowa. W r. 1837 przemianowano województwa na gubernie, a komisje wojewódzkie na "rządy gubernialne", a tytuły prezesów zamieniono na gubernatorów cywilnych. Na powiaty delegowano komisarzy rządowych na wzór rosyjski; w r. 1842 nazwano ich naczelnikami powiatu. W r. 1844 zmniejszono ilość gubernij z ośmiu na pięć: radomska, kielecka, warszawska, płocka, augustowska. Po miastach zmieniono dawną nazwę urzędów municypalnych na magistraty.

Zamiast sądu najwyższej instancji ustanowiono w Warszawie w roku 1842 dwa departamenty senatu, przez co utworzono furtkę do wpływu rządu na sądownictwo.

W r. 1859 wprowadzono przepis, ze w gminach wiejskich nie liczących 50 domów, dziedzic jest wójtem. Wydano rozporządzenie o wyborze rad gminnych, lecz go nie wykonano. Odsuwano społeczeństwo coraz bardziej od udziału w administracji. W roku 1852 zniesiono np. wojewódzkie rady dobroczynności, w roku następnym dozory szkolne, od stanowiska opiekunów szkół (jakie równocześnie wymyślono), usuwając niebawem proboszczów.

Utrzymywało się odrębne prawo cywilne i handlowe (kodeks Napoleona), ale odrębność karnego zniesiono w roku 1847, wprowadzając rosyjskie, ułożone w kodeks dwoma latami przedtem, co stanowiło cofnięcie się wstecz. Wreszcie w roku 1850 zniesiono linję graniczną dawną między Królestwem polskiem a cesarstwem rosyjskiem, usuwając wszystkich urzędników i strażników polskich na komorach celnych od strony zaborów austrjackiego, a przysławszy na ich miejsce Rosjan. Odrębną dotychczas dyrekcję poczt poddano w roku 1851 pod zwierzchność ogólnego rosyjskiego zarządu poczt i wprowadzono rosyjski język urzędowy. Nawet miary i wagi polskie zastąpiono rosyjskiemi.

Na Litwie i Rusi litewskiej również zmienne wielce były koleje administracji. Trzeba mieć na uwadze, ze Rosja w rozbiorach Polski nie sięgnęła do ziem koronnych któremi dzieliły się Austrja i Prusy. Po piewszym rozbiorze utworzono z zaboru polskiego gubernje pskowską i mohylewską, co w roku 1778 zmieniono na połocką i mohylewską, które w roku 1796 złączono w jedną gubernję "białoruską"; a w roku 1802 rozdzielono znowu na dwie, tym razem witebską i mohylewską. Po drugim rozbiorze utworzono gubernie mińską, bracławską i wołyńską, nieco potem podolską; co się z kraju zabranego nie mieściło w tych gubernjach, przyłączono do gubernij rosyjskich dawniejszych. Ku północy powstały gubernje wileńska i słonimska, które w roku 1797 złączono w jednę litewską. Brasławską zniesiono, porozdzielawszy jej obszar pomiędzy sąsiednie. W roku 1801 rozdzielono litewską gubernję znów na dwie, tym razem na wileńską i grodzieńską. W roku 1807 przybył obwód białostocki. W roku 1843 zorganizowano nową gubernję kowieńską.

Ostatecznie podział admistracyjny Kraju Zabranego ustalił się, jak następuje: gubernia wileńska z 7 powiatami, grodzieńska z 9, kowieńska 7, mińska 9, witebska 11, mohylewska 11, wołyńska 12, podolska 12, kijowska 12.

Zarząd gubernji sprawował gubernator z dwoma radcami gubernjalnymi; powiatem zarządzał sprawnik ziemski, zwany zazwyczaj komisarzem. Dwóch asesorów do pomocy wybierała szlachta i ci stanowili razem z tamtymi niższy urząd ziemski. Sprawy skarbowe przydzielono osobnym urzędom, izbom skarbowym, które w każdej gubernji składały się z vice-gubernatora, dyrektora ekonomji, radcy skarbowego, dwóch asesorów i kasjera. Do niższego urzędu ziemskiego należała policja bezpieczeństwa i opieka nad ubogimi. W większych miastach ustanawiał gubernator horodniczych do sprawowania policji.

Były to urządzenia rosyjskie, przeniesione z małemi zmianami z gubernij rosyjskich; ustrój ten administracyjny przetrwał aż do reform Aleksandra II.

Nad gubernatorami stał generał-gubernator. Po drugim rozbiorze był generał-gubernator w Kijowie nad obszarem zabranym Polsce; po trzecim rozbiorze ustanowiono drugiego w Wilnie. Wszelkie stosunki pomiędzy władzami lokalnemi a centralnemi w Petersburgu musiały przechodzić przez ich ręce i tylko im wolno było zwracać się bezpośrednio do monarchy z przedstawieniami. Do gen. gubernatora należy nadzór nad wszystkiem a wszystkiem w guberniach jego okręgu.

Sejmiki szlacheckie pozostawiono z razu bez zmiany, a marszałkowie szlachty pochodzili z wyboru; ale już w roku 1773 żądano pewnego cenzusu majątkowego do wykonywania prawa głosowania: trzeba było mieć przynajmniej 10 "poddanych", żeby głosować, a podwójnie, żeby być wybranym. Sejmiki powiatowe wybierały członków sądów ziemskich i sądu gubernjalnego, z wyjątkiem głównego sędziego gubernjalnego, wybieranego przez umyślne sejmiki szlacheckie z całej gubernji. Sejmiki posiadały prawo wyrażania próśb do monarchy w interesach stanu szlacheckiego tyczących. W roku 1809 ograniczono znowu udział w sejmikach do "właścicieli" 25 poddanych; w rosyjskich guberniach nie było tego ograniczenia.

Od roku 1810 dozwolono zbierać się sejmikom powiatowym tylko raz na trzy lata. Gubernialne tem bardziej nie mogły odbywać się częściej i nie mogła już w nich uczestniczyć cała szlachta gubernji, lecz wybierano po 10 delegatów od powiatu. Wybierano na takim sejmiku marszałka gubernialnego. Po upadku powstania 1831 roku ograniczono udział w sejmikach do posiadania przynajmniej setki poddanych, a więc do osób najzamożniejszych, a od roku 1835 można było wybierać takich tylko z pośród szlachty, którzy mieli przynajmniej 10 lat służby wojskowej lub sądowej. Urzędników coraz więcej było z nominacji, a wybory były właśnie głównem zajęciem sejmików, zazwyczaj jedynem. Straciły też zupełnie znaczenie administracyjne.

Wsią administrował dziedzic, jak to uważał za stosowne. Po miastach (a było ich zaledwie 11) wybierali posesjonaci po dwóch burmistrzów i czterech radnych, potwierdzanych przez gubernatora; poniżej 500 ludności jeden burmistrz i dwóch radnych. Magistratom przyznano władzę sądowniczą pierwszej instancji. Głównem zadaniem magistratów było wykonywanie zleceń rządowych.

W roku 1840 zniesiono statut litewski, a wprowadzono prawa rosyjskie. Urządzono wtedy dla szlachty sądy powiatowe, do których wchodził sędzia z wyboru i dwóch sędziów przybocznych, również wybranych przez sejmik, tudzież jeden członek z nominacji rządowej. Osobne sądy graniczne podkomorskie zwinięto. W guberniach generał-gubernatorstwa kijowskiego, t. j. w kijowskiej, wołyńskiej i podolskiej zniesiono całkiem wybory sędziów; od roku 1840 wszyscy są tam z nominacji i utworzono z nich sądy gubernjalne.

Prześladowanie narodowe zaczyna się od znanego każdemu procesu Filaretów 1824 roku; w r. 1832 zamknięto uniwersytet wileński i odtąd następują po sobie coraz gęściej ukazy antypolskie, aż w r. 1868 zakazano odzywać się po polsku w miejscach publicznych; nietylko w biurach urzędów, ale nawet w ogrodach publicznych i po sklepach nawet...

  NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU  
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU Biblioteka wirtualna Spis treści