Feliks Koneczny - "Dzieje administracji w Polsce w zarysie"

Konstytucja, nadana Królestwu Kongresowemu, niemiła była carowi, ale niemiłą przynajmniej na równi z carem cesarzowi austrjackiemu. Austrja była najzapalczywszem z całej Europy gniazdem absolutyzmu, a rząd wiedeński w ciągłej był obawie, żeby "liberalne" urządzenia nie przedostały się przez granicę, żeby "zaraza konstytucjonalizmu" nie dotknęła organizmu zapleśniałej monarchji Habsburgów. Od czasu Trzeciego Maja zbiegali włościanie z "Galicji" do uszczuplonego państwa polskiego, od tego też czasu wszelkie konstytucje w Polsce, nietylko za Księstwa Warszawskiego, ale nawet tak ciasna, jak konstytucja Kongresówki, były Wiedniowi czemś podejrzanem i nieprzyjaznem.

W r. 1817 przeprowadzono nową ordynację osławionych "sejmów stanowych" we Lwowie, zwanych też "sejmami postulatowymi", bo jedynem ich prawem było prosić namiestnika, żeby pozwolił przedstawić cesarzowi "postulaty". Składał się sejm taki aż z czterech stanów; duchowieństwo reprezentowane było przez biskupów, opatów i po jednym delegacie od kapituł (od lwowskiej było wprawdzie dwóch, ale jeden tylko mógł głosować). Ze stanu magnatów wszyscy naczelnicy rodzin mieli prawo osobistego udziału w sejmie. Z "rycerstwa" wybierali deputatów tylko właściciele dóbr takich, z których opłacano jeszcze w 1782 roku podatków 75 florenów rocznie. Stan miejski przedstawiali dwaj deputowani Lwowa, mając na spółkę jeden tylko głos. W roku 1820 przyznano nadto głos rektorowi uniwersytetu lwowskiego.

Sejmy te zwoływano nie co roku, a obrady trwały tylko kilka dni; dopiero później przedłużały się i doszły "nawet" do dwóch tygodni Komisarz cesarski zaczynał obrady od przedstawienia potrzeb podatkowych, i czasem jakiejś sprawy (drugorzędnej), co do której Wiedeń chciał mieć opinję "sejmu". Od r. 1817 sejm wybierał z pośród siebie Wydział Krajowy, do którego wchodzili dwaj deputaci od każdego stanu i reprezentant Lwowa. Mandat Wydziału był sześcioletni. Ponieważ przynajmniej połowa musiała znać język niemiecki, nie wielki miało się wybór w kandydatach. Wydział Krajowy był organem wykonawczym sejmu i zdawał mu sprawę ze swych czynności od jednej sesji do drugiej. Należał do niego przedewszystkiem zarząd funduszów, a obok tego zajęcia rozmaite przygodne, zależnie od spraw, jakie były aktualnemi, o ile pozwolono niemi zajmować się.

W r. 1811 otrzymała Austrja nowy kodeks cywilny, który miał tę zaletę, że był stosunkowo krótki, licząc paragrafów niedługich 1502 i był spisany zwięźle a przystępnie. Obowiązywał przeszło sto lat.

W administracji nic się nie zmieniło ważniejszego aż do r. 1848.

W marcu 1848 r. wybuchła w Wiedniu rewolucja, której następstwem było ogłoszenie konstytucji dn. 25 kwietnia, którą atoli już w maju odwołano, zwołując jednakże sejm całego państwa (Reichstag), jako konstytuantę celem ułożenia nowej konstytucji. Sejm ten obradował w Wiedniu i w Kromieryżu na Morawach pod. przewodnictwem Polaka Franciszka Smółki, ale został rozwiązany przez rząd. W marcu 1849 r. cesarz sam nadał konstytucję według własnego uznania, t. zw. oktrojowaną - ale i tego było zadużo według mniemania dworu i biurokracji wiedeńskiej, toteż konstytucja ta nigdy w życie nie weszła, a w r. 1851 odwołano ją formalnie.

Po przegranej wojnie włoskiej poczęła Austrja poszukiwać leku znów w konstytucjonalizmie. Powołano wtenczas Radę Państwa (Reichsrat). Była to korporacja doradcza obok rządu, obmyślona przez konstytucję z roku 1849, a składająca się z mianowanych przez cesarza radców stanu w dowolnej ilości. W r. 1860 postanowiono tę Radę Państwa "wzmocnić" posłami od sejmów postulatowych krajów austrjackich w ilości 38. Na lwowski sejm wypadło trzech. Ale sejmy wybierały tych swoich posłów tylko pośrednio, przedstawiając na każde krzesło poselskie po trzech kandydatów, z których cesarz trzecią część wzywał do uczestnictwa we "wzmocnionej Radzie Państwa". Zebrała się ona raz tylko, a po odbytej przez nią sesji nastąpiło obwieszczenie przez cesarza t. zw. dyplomu październikowego, dnia 20 października 1860 roku. Twórcą właściwym tego aktu. który stał się kamieniem węgielnym konstytucjonalizmu w Austrji, był Polak Agenor Gołuchowski. Zasadniczą jego myślą było przyznanie autonomji krajom austrjackim. Rada Państwa miała być rozszerzoną do liczby stu delegatów, a dla każdego kraju miał być wydany osobny "statut krajowy", ażeby zaprowadzić sejmy krajowe poważne, z równouprawnieniem stanów i z prawem inicjatywy ustawodawczej. Ale dyplom październikowy nie został wykonany, a 26 lutego 1861 r. obwieszczono t. zw. patent lutowy, wydany pod wpływem niemieckich polityków, w kierunku wręcz przeciwnym, bo centralistycznym. Zebrał się w owym roku nareszcie pierwszy od rewolucji 1848 roku parlament austrjacki (nazywany już zawsze oficjalnie Radą Państwa) i pierwszy "sejm krajowy galicyjski". Ale i tę konstytucję zawieszono w r. 1865, lecz przywrócono ją po przegranej wojnie 1866 r. z Prusami.

W roku 1867 uchwalono t. zw. ustawy zasadnicze, poręczające swobody konstytucyjne, a dnia 21 grudnia ogłoszono nową konstytucję. Z pewnemi zmianami z lat 1873, 1896 i 1907 obowiązywała do ostatka Austrji. Jaki był udział polskiej ziemi w tych walkach o konstytucję i następnie jaki udział w korzystaniu z niej, i jak urządzoną była administracja w tym pierwszym okresie konstytucyjnym, nie będziemy opisywać, gdyż to wszystko bardzo daleko stoi od właściwego naszego tematu, a przebrzmiało bez echa. Przyjrzymy się natomiast administracji obowiązującej od zaprowadzenia autonomji w Galicji, odkąd sprawowaną była przez polskich urzędników w polskim języku urzędowym.

  NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU  
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU Biblioteka wirtualna Spis treści