Feliks Koneczny - "Dzieje administracji w Polsce w zarysie"

Państwo - jest to zjednoczenie rządzących i rządzonych za pomocą organizacji czynnej stale. Organizacja mająca na celu jednoczenie rządzących i rządzonych, a działająca stale, zowie się administracją. Bez administracji niema państwa.

Odróżnienie rządzących od rządzonych jest tem dobitniejsze, dosadniejsze, jaskrawsze, im niższy poziom państwa, im państwowość jest mniej wykształcona - co zależy oczywiście przedewszystkiem od stopnja wykształcenia ludności tego państwa.

(U ludów zgoła nie cywilizowanych, np. gdzieś w Afryce środkowej, należy do warstwy rządzącej tylko sam władca ("kacyk") ze swym dworem, a zresztą cała ludność należy do rządzonych, flie też to wcale nie jest państwem; to może być uważane ledwie za zawiązek państwowości, która może się rozwinąć wtedy dopiero, gdy powstanie administracja. Władca plemienny u ludów niecywilizowanych nie potrzebuje żadnej specjalnej organizacji, któraby działała stale celem utrzymywania związku pomiędzy nim a ludnością. Potrzeby prymitywnej społeczności są nieliczne. O zaspokojenie potrzeb związanych z utrzymaniem życia podczas pokoju troszczy się każdy sam tylko, a władza wyższa potrzebna jest wyłącznie podczas wojny z sąsiedniem plemieniem. Obszar kraju, na którym żyją i wojują, jest też nieduży; porozumieć się i postanowić, co trzeba, łatwo i nie trzeba do tego żadnych specjalnych urządzeń.

Powoli, bardzo powoli, rozwija się z takiej prymitywności jakaś administracja w miarę, jak przybywa obszaru, złączonego pod jedną władzą i w miarę, jak jednej wspólnej władzy poczynają podlegać plemiona coraz dalej, coraz mniej z sobą spokrewnione, administracja zaczyna się od tego, że musi być władza na różnych miejscach równocześnie, a zatem władca musi ustanawiać zastępców. W tem tkwi zawiązek urzędów.

Najpierw organizują się ludy pierwotne do celów wojennych, a potem dopiero (i to znacznie później) do pokojowych, administracja wojenna starszą jest tedy od pokojowej, wojskowa od cywilnej.

Długo państwo pierwotne nie troszczyło się o nic, jak tylko o siłę zbrojną, o obronę od najazdów sąsiadów. Władza państwowa była z razu tylko wojskową władzą. Wszystko inne załatwiało społeczeństwo samo, za pomocą swych odrębnych urządzeń, nie mających przez długie wieki najmniejszego związku z administracją państwową.

Odróżniać przeto należy organizację społeczną od państwowej. Tamta wywodzi się od rodziny i rodu, ta od zbrojnego hufca i jego potrzeb, ale sprawy te wytłumaczyć najlepiej na przykładach, czerpanych z historji. Dzieje administracji w Polsce wyjaśnią nam wszystko zrozumialej i dokładniej, niż wszelkie ogólnikowe wywody.

  NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU  
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU Biblioteka wirtualna Spis treści