Ks. Jan Krokos - "O prawdzie i wolności"

Prawda i wolność to temat odwieczny, a zarazem problem, który dotyka każdego człowieka. Tęsknota za prawdą i tęsknota za wolnością zawsze towarzyszą człowiekowi, choć niekiedy jedna z nich próbuje zepchnąć drugą na dalszy plan.

Świat dzisiejszy zdaje się bardziej cenić wolność niż prawdę. Jeśli szuka prawdy, to aby zyskać więcej wolności. W efekcie gubi samego siebie. Znamienne jest, że gdy w Oświeceniu, u początku "naszych czasów", problem wolności został podniesiony szczególnie dobitnie, zagadnienie prawdy rozwiązywano w duchu relatywizmu, subiektywizmu i sceptycyzmu. Świat dzisiejszy jakby realizował mit Ikara. Tęsknota za wolnością każe jego ojcu, Dedalowi, zbudować dla siebie i swego syna skrzydła z ptasich piór spojonych woskiem. One mają dopomóc w opuszczeniu Krety, gdzie przetrzymywał ich król Minos. Mają dopomóc w powrocie do ojczyzny. Kiedy szybowali nad morzem, Ikar zbliżył się zbytnio do słońca. Zapomniał o prawdzie - promienie słońca stopiły wosk i Ikar runął do wody. Miast zyskać wolność, stracił życie.

W naszej, ikarowej rzeczywistości, przemyślenie na nowo problemu prawdy i wolności, a przede wszystkim ich wzajemnego przyporządkowania, jest sprawą ważną. Od tego zależy przecież nasze istnienie i sens naszego życia. Nic zatem dziwnego, iż Ojciec Święty Jan Paweł II świadom, że Kościół ma "obowiązek badać znaki czasów i wyjaśniać je w świetle Ewangelii, tak aby mógł w sposób dostosowany do mentalności każdego pokolenia odpowiadać ludziom na ich odwieczne pytania, dotyczące sensu życia"1 , podejmuje ten problem w encyklice Veritatis splendor. Pisze tam:

"Można z całą pewnością stwierdzić, że w naszych czasach ukształtowała się szczególna wrażliwość na kwestię wolności"2 , ale i dostrzega kryzys "wokół zagadnienia prawdy"3 . Mówi też o nurtach myślowych, które "prowadzą do rozerwania istotnej i konstytutywnej więzi pomiędzy ludzką wolnością a prawdą"4

W niniejszym szkicu zamierzamy się zmierzyć z problemem prawdy i wolności. Zainspirowany encykliką Veritatis splendor, nie ma być on jednak książką teologiczną, choć jego zasadniczą tezę oddaje zdanie, zaczerpnięte z Ewangelii Janowej: "prawda was wyzwoli"5 . Rozważania te nie będą bowiem prowadzone w kontekście wiary. Nawet, gdy w tekście znajdą się cytaty z Pisma Świętego i encyklik papieskich, nie będą one przywołane w tym szczególnym charakterze, który czyni z nich źródło poznania teologicznego. Celem tego szkicu jest bowiem ukazanie racjonalnego jądra powyższej tezy o prawdzie i wolności, co nie znaczy - jej pełnej eksplikacji. Tym samym włącza się on w nurt myśli chrześcijańskiej, któremu obcy jest dualizm wiary i wiedzy, a zagrożenie dla religijności widzi m.in. w fideizmie. Stefan Swieżawski, audytor Vaticanum II i znawca myśli św. Tomasza z Akwinu, który za o. Jackiem Woronieckim właśnie fideizm uważa za jedną z głównych przywar nie tylko polskiego katolicyzmu, tak go charakteryzuje: "Domaga się on wiary wolnej od jakiegokolwiek jej uzasadnienia czy wyjaśniania przyrodzonego. Co więcej, ingerencję refleksji naturalnej uważa za szkodliwą dla wiary. Objawienie należy przyjmować niezależnie od racji rozumowych, a nawet wbrew tym racjom. Sceptyk i agnostyk są najlepiej przystosowani do przyjęcia wiary, zgodnie z programem fideistycznym, który - w swej skrajnej postaci - każe wierzyć właśnie w to, co dla naszego intelektu jawi się jako absurd (credo quia absurdum!)"6 .

Jak jednak rozważyć odwieczny problem prawdy i wolności, nie opierając się np. na wierze religijnej, problem, o którym napisano całe biblioteki? Wypowiadanych przez wieki poglądów na pewno nie da się ująć w spójną całość. Czy zatem nie jesteśmy skazani na ich zestawienie w stylu obowiązującym dziś w środkach społecznego przekazu, a tak charakterystycznym dla sceptycyzmu, by na koniec stwierdzić to, co jest wiadome od początku, a mianowicie - że w danej sprawie nie ma jednomyślności? Na szczęście nie musimy sami szukać metody dla naszego postępowania. Kiedy pod koniec ubiegłego wieku Edmundowi Husserlowi przyszło filozofować w atmosferze intelektualnej podobnej do dzisiejszej, remedium znalazł w powrocie do samej rzeczy, co znaczyło: z powrotem do pierwotnego, bezpośredniego doświadczenia. Czcze wydały mu się spory między szkołami i nurtami filozoficznymi, w których posługiwano się tylko przyswojonymi sobie cudzymi pojęciami, nie zważając na same rzeczy, których spór miał dotyczyć. Niezależnie od oceny wykonania tego postulatu, wyznacza on właściwy kierunek postępowania wobec wykluczających się poglądów na jakiś temat.

Spróbujemy i my pójść tą drogą. Nie lekceważąc wielowiekowego dorobku myśli ludzkiej, będziemy po prostu pytać samą prawdę i wolność o nie same, czyli odsłaniać prawdę o prawdzie i prawdę o wolności. Odsłaniać - a więc zapewne nie uda się nam powiedzieć wszystkiego. Być może uda się jednak powiedzieć na tyle dużo, by teza o prawdzie wyzwalającej ujawniła nam swą racjonalność. W dotarciu do samej prawdy i wolności pomocne nam będą analizy językowe, które nie były obce fenomenologom, a w brytyjskiej filozofii lingwistycznej stały się obowiązującą metodą7 . Innych autorów traktować będziemy jako nauczycieli8 , którzy rozjaśniają nasz umysł, byśmy lepiej widzieli, jak się rzeczy mają.

W tym duchu prowadzone rozważania, jeśli nie chcą popaść w sprzeczność, mogą jedynie służyć pomocą czytelnikowi w osobistym przemyśleniu problemu. Są zatem zaproszeniem do wspólnego odkrycia prawdy o prawdzie i prawdy o wolności, w zakresie, który jest potrzebny dla zrozumienia ich wzajemnego odniesienia.

Chcąc zatem zrozumieć przyporządkowanie między prawdą a wolnością, je same musimy najpierw uczynić przedmiotem zastanowienia. Jest oczywiste, iż nie możemy jednocześnie mówić o obu. I oto sami znaleźliśmy się w sytuacji, którą pragniemy wyjaśnić. Musimy bowiem podjąć decyzję, od czego zacząć naszą drogę do wyjaśrŁenia problemu. Możliwości są dwie: albo od prawdy, albo od wolności. Wybór należy do mnie. Jestem wolny. Mogę zdać się na ślepy los, zagrać w orzełka i reszkę, lecz mogę także zastanowić się, czy nie istnieje jakaś racja rzeczowa, która by mi podpowiedziała, na czym powinienem się skoncentrować w pierwszym rzędzie. Chcąc postępować racjonalnie, wybieram drugą możliwość. Poszukuję racji rzeczowej, która by mi podpowiedziała wybór właściwej kolejności omawiania problemów. Taka racja istnieje. Zarówno bowiem o prawdzie, jak i o wolności chcę poznać prawdę. A zatem od prawdy trzeba nam zacząć.

Wpierw jednak slowa wdzięczności dla Panów Profesorów Mieczysława Gogacza i Antoniego B. Stępnia oraz dla Księdza Doktora Marka Kiliszka. Jako pierwsi zechcieli się oni zapoznać z tym szkicem i swoją życzliwą krytyką odsłonili prawdy przeoczone lub nie dość jasno przez autora widziane, a także i fałszywe tezy, które łudziły, że są prawdą.

PRZYPISY:

  1. [«]  Sobór Watykański II, Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes, 4. Por. Jan Paweł II, Veritatis splendor, 2.
  2. [«]  Jan Paweł II, Veritatis splendor, 31.
  3. [«]  Tamże, 32.
  4. [«]  Tamże, 4.
  5. [«J 8,32.
  6. [«]  S. Swieżawski, Kościół ewangeliczny czyli szczerze humanistyczny, w: Kościół polski na przełomie 2000 roku, Warszawa 1987, 157.
  7. [«]  Por. J. Krokos, Fenomen i język, "Studia Philosophiae Christianae" 31 (1995) 1,195-199.
  8. [«]  Charakter niniejszej publikacji nie pozwala na rozbudowanie aparatu naukowego, a zatem i na wskazywanie autorów, których przemyślenia inspirowały konkretne rozwiązania. Brak ten w ograniczonym zakresie wypełnia dołączona bibliografia.

  NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU  
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU Biblioteka wirtualna Spis treści