Ks. Tadeusz Fitych - "Artykuły"

Spotkanie biskupów z Europy Środkowej i Wschodniej. Warszawa, 13-16 X 1994
Niniejszy artykuł opublikowany został w periodyku "Chrześcijanin w Świecie" 25 (1994) z.4 s 158-180.

Refleksje teologiczne zaprezentowane poniżej znajdują swą inspirację w wymianie doświadczeń, świadectw, darów, ocen i syntez teologicznych na temat "znaków czasu", wymiany kultur z kręgu całej Europy - jaką zainicjowały zarówno ostatnie liczne wypowiedzi i oficjalne dokumenty czy też sama postawa dialogu ukazywana przez papieża Jan Pawła II (nawołującego do jeszcze bardziej wzmożonego wysiłku na rzecz wewnętrznej odnowy i zjednoczenia całego Kościoła w perspektywie roku 2000), a ponadto Synody Biskupów, sympozja, kongresy i różnego typu publikacje1 . W stopniu szczególnym wywarło nań swe piętno pierwsze w historii spotkanie robocze przedstawicieli Konferencji Episkopatów przybyłych w liczbie 35 osób z byłych krajów komunistycznych (oraz pięciu z pobliskich, nie tylko geograficznie. Konferencji Episkopatów Europy Zachodniej), które przebiegało w dniach 13-16 października 1994 roku w Warszawie. W efekcie zarówno świadectwa, relacje i dyskusje prowadzone na forum plenarnym, jak też rozmowy kuluarowe, treści i akcenty duszpasterskie zawarte w niektórych z udzielanych w tych dniach wywiadach oraz wysiłek redakcyjny zmierzający do powstania orędzia przesłanego następnie do Kościołów całej Europy, umożliwiły podjęcie wysiłku na rzecz powstania swego rodzaju wstępnej syntezy zagadnień teologicznych związanych z uświadomioną sobie przez Kościoły lokalne tożsamością2 . W mniejszym lub większym stopniu zostały one bądź to już zaakcentowane w trakcie wspomnianej konferencji, bądź też są eksponowane w nauczaniu Jana Pawła II, czy też wreszcie oczekują jeszcze na większą uwagę oraz bardziej dogłębne i konsekwentne wcielenie w życie3 .

Geneza spotkania: Jan Paweł II uświadamia Europie kairós otwarcia się "wieczernika dziejów"

W sensie szerszym pełne uzasadnienie zasygnalizowanego powyżej spotkania przedstawicieli Konferencji Episkopatów Europy Wschodniej odbytego w Warszawie, stanowi specyfika pontyfikatu Jana Pawła II - "Słowiańskiego papieża". Wystarczy sięgnąć tylko po wielce wymowny fakt niespotykanego dotąd skupienia, uwagi Biskupa Rzymu na problemach Europy. Aż w ponad 450 dotychczasowych wystąpieniach (przy czym papieże lat 1939-1978 uczynili to tylko w 136 przemówieniach) podejmował Jan Paweł II tematykę Europy, dokonując zarazem zasadniczego przełomu w dotychczasowej mentalności, poprzez traktowanie spraw kontynentu jako jednej całości i podkreślanie, iż tożsamość Europy wyraża się w ścisłym związku z chrześcijaństwem, a jej bogactwo stanowią dwie tradycje kulturowe - łacińska i wschodnia4 . Logiczną konsekwencją tej mentalności jest ekumeniczna doktryna Ojca świętego, której punkty węzłowe stanowią: ogłoszenie świętych Cyryla i Metodego patronami Europy, a następnie kazania wygłoszone w Gnieźnie i Walehradzie oraz encykliki Slavorum Apostoli i Veritatis splendor. Myślą przewodnią tej doktryny jest idea budowania jedności chrześcijańskiej Europy z uwzględnieniem ubogacających się w postawie dialogu i współpracy kultur wyrosłych na gruncie Ewangelii.

Jest niesłychanie ważne, iż Jan Paweł II od samego początku swego pontyfikatu jest całkowicie świadom konieczności wniesienia w Kościół Powszechny duchowego bogactwa narodów słowiańskich oraz duchowej jedności Europy, a w konsekwencji realizowania ze wszystkich sił wyzwania ekumenicznego na miarę naszej epoki. Dał temu szczególnie dobitnie wyraz podczas pierwszej pielgrzymki do Polski w homilii wygłoszonej 3 czerwca 1979 roku w Gnieźnie: Otwarł się po stuleciach na nowo Jerozolimski wieczernik, i zdumiały się już nie ludy z Mezopotamii i Judei, z Egiptu czy Azji, czy wreszcie przybysze z Rzymu, ale zdumiały się ludy słowiańskie i inne zamieszkujące w tej części Europy, iż Apostołowie Jezusa mówią ich językami, że w rodzimej mowie opowiadają wielkie «dzieła Boże» (...). Czyż Chrystus tego nie chce, czy Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten Papież, który nosi w swej duszy szczególnie wyrazisty zapis dziejów własnego narodu od samego początku, ale także i dziejów pobratymczych, sąsiednich ludów i narodów, na sposób szczególny nie ujawnił i nie potwierdził w naszej epoce ich obecności w Kościele? Ich szczególnego wkładu w dzieje chrześcijaństwa (...). Czyż Chrystus tego nie chce, czy Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten Papież Polak, Papież-Słowianin, właśnie teraz odsłonił duchową jedność Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu (...). Ten Papież - świadek Chrystusa, miłośnik Jego Krzyża i Zmartwychwstania, przychodzi dziś na to miejsce, aby dać świadectwo Chrystusowi żyjącemu w duszy jego własnego Narodu, Chrystusowi żyjącemu w duszach narodów, które przyjęły Go jako Drogę, Prawdę i Życie (por. J 14,6). Przychodzi więc wasz Rodak, Papież, aby wobec całego Kościoła, Europy i świata mówić o tych często zapomnianych narodach i ludziach. Przychodzi wołać wołaniem wielkim. Przychodzi ukazać te drogi, które na różny sposób prowadzą z powrotem w stronę Wieczernika Zielonych Świąt, w stronę Krzyża i Zmartwychwstania. Przychodzi wszystkie te narody i ludy - wraz ze swoim własnym - przygarnąć do serca Kościoła: do serca Matki Kościoła, której ufa bezgranicznie5 .

Natomiast bezpośredni już kontekst omawianego spotkania biskupów odsłania dalszy znaczący fakt. Otóż Ojciec święty ilekroć rozwijał swą doktrynę ekumeniczną, prawie zawsze natychmiast nawoływał do wymiany darów. W tym też celu w roku 1991 zwołał specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone Europie6 . Co więcej, od początku swego Piotrowego posługiwania, przy prawie każdym spotkaniu z członkami Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) od grudnia 1979 roku do kwietnia roku 1993 postulował jego aktualizację na miarę wyznań jednoczącej się Europy, pomimo że doceniał bardzo, ów "opatrznościowy organizm" zrodzony z ducha Soboru Watykańskiego II, będący niezastąpionym instrumentem współpracy, kolegialności i braterskiej wspólnoty biskupów naszego kontynentu7 .

Odpowiadając na sugestie Papieża i Ojców Synodalnych oraz mając świadomość wyzwań naszych czasów Rada Konferencji Episkopatów Europy, po dokonaniu zmian organizacyjnych i statutowych - w pełnym i poszerzonym składzie 33 Konferencji Episkopatów Europy, spotkała się w Simmern (Niemcy) w styczniu 1994 roku na 24 Zgromadzeniu plenarnym, między innymi z zamiarem realizacji postulatu Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów'91 w postaci zdynamizowania wymiany darów8 . Szybko okazało się jednak, że przedstawiciele Kościołów lokalnych byłych krajów komunistycznych, będąc izolowani przez tak długi okres czasu znają się tylko w bardzo nikłym stopniu, a to uniemożliwia rozwijanie wspólnoty darów zarówno duchowych jak i materialnych.

Podjęto więc decyzję przygotowania specjalnej konferencji dla biskupów Europy Wschodniej. W efekcie w piśmie zapraszającym na to warszawskie historyczne spotkanie biskupów. Prezydent CCEE arcybiskup Miloslav Vlk napisał: Spotkanie będzie wymianą doświadczeń dotyczących czasów komunistycznej władzy, jak również naszych szczególnych aktualnych wysiłków. Nie chcielibyśmy pozostać w przeszłości, ale nie możemy też od tej przeszłości abstrahować. Trzeba ocenić przeszłość dla teraźniejszości i przyszłości.

Kolegialny charakter spotkania biskupów - przedstawicieli "obu płuc Europy"

Warszawa - to stolica narodu, który walcząc o wolność wielu krajów europejskich i swoją, zapłacił za nią życiem prawie 6 milionów swych obywateli, a zarazem jest to miasto, które będąc w ponad 90 procentach zniszczone przez wojnę na nowo "zmartwychwstało" do życia, a z drugiej strony Niepokalanów - w pełni świadomie wzniesione miasto Maryi będące siedzibą najliczniejszej w tej części Europy wspólnoty zakonnej, którą założył Maksymilian Maria Kolbe - wyznawca miłości silniejszej niż śmierć (o czym zaświadczył nawet w warunkach obozowego terroru) - to ośrodki, które były tymi adekwatnymi miejscami, które już samą swą wymową umacniały wymianę darów zamierzoną przez przybyłych tu przedstawicieli Konferencji Episkopatów Europy Środkowo-Wschodniej. Między innymi byli wśród nich biskupi z Albanii, oraz arcybiskupi z Białorusi i Bośni-Hercegowiny, Moskwy, Węgier...

Księża biskupi zgromadzeni w Warszawie, kontynuując postawę wdzięczności Ojców Specjalnego Synodu Biskupów poświęconego Europie najpierw dziękowali wspólnie za wielki dar wolności umożliwiający im to historyczne spotkanie i dlatego pragnęli wspólnie najpierw - oddać Bogu chwalę i głosić wielkie rzeczy, jakie On sam, zawsze w historii obecny i działający, nam uczynił. W imieniu Kościoła w Europie, wzbogaconego tak wieloma nowymi męczennikami i wyznawcami - niektórzy z nich byli obecni wśród nas - złożyliśmy dziękczynienie Bogu Ojca za mądrość i moc Chrystusa Ukrzyżowanego (por. 1 Kor 1,24), który nas podtrzymywał obecnością i pociechą Ducha Świętego w latach ciężkich prób i prześladowań, oraz za nową przestrzeń wolności jaką cieszy się obecnie wiele narodów Europy. Obok tego wielkiego hymnu dziękczynienia księża biskupi sformułowali także istotny akt pojednania z Bogiem. Będąc głosem wszystkich swych chrześcijan zwrócili się do Chrystusa Świadka wiernego (Ap 1,5-6) mówiąc: wielu z naszych sióstr i braci przypieczętowało swoją wierność krwią męczeńską. Dziękując Bogu za to świadectwo wierności naszych braci w wierze, z bólem wyznajemy, że nie we wszystkich sytuacjach dorastaliśmy do miary wyzwań i trudności przed którymi Bóg nas postawił. Nie zabrakło przypadków sprzeniewierzenia się wierze, a nawet zaparcia się jej (OBE n. 2)9 .

Z kolei kontynuatorzy apostolskiego dzieła świętych braci Sołuńskich Cyryla i Metodego chcieli także dziękować Bogu Ojcu - Odwiecznej Miłości za otrzymane bogactwo łaski umożliwiającej Kościołowi zrozumienie doświadczanego aktualnie "otwarcia się wieczernika dziejów" i prosili o światło Ducha Świętego tak potrzebne dla pełnego zrozumienia wszystkich "znaków czasu" i podjęcia niezbędnych kroków duszpasterskich zmierzających do pełnego przyjęcia wielkich Bożych darów - szczodrze ją na nas wylał w postaci wszelkiej mądrości zrozumienia, przez to, że nam oznajmił tajemnicę swej woli według swego postanowienia, które przedtem w Nim powziął dla dokonania pełni czasów, aby wszystko na nowo zjednoczyć w Chrystusie jako Głowie (Ef 1,6-10).

Następnie księża biskupi zaraz na wstępie końcowego przesłania stwierdzili: z wdzięcznością w duchu braterskiej wspólnoty i miłości przezywamy kolegialny wymiar naszej pasterskiej posługi oraz jedności z Ojcem Świętym i Stolicą Apostolską. Świadomość tej jedności umacniała nas, łączyła z Kościołem Powszechnym i pomogła przetrwać ciężki czas próby (OBE n. I). W tym miejscu trzeba podkreślić szczególnie dobitnie, iż trud powyższego spotkania podjęto w pierwszym rzędzie po to, aby po wielu latach siłą narzuconego podziału, izolacji i atomizacji móc najpierw pogłębić, rozwinąć i konkretnie zaświadczyć o swej kolegialnej wspólnocie przeżywanej cum Petro et sub Petro10 . Był to więc wyraz uzewnętrznionej tożsamości i świadomości nadrzędnej zasady głoszonej przez Jana Pawła II: ważniejsze jest być niż działać czy też posiadać... . Logiczną tej prawdy konsekwencją jest to, iż z jednej strony kolegium biskupów stanowi tylko w jedności ze swoją Głową, Biskupem Rzymu, a nigdy bez niego, podmiot najwyższej i pełnej władzy nad całym Kościołem (CD 4); zawiera się w tym intencja by każdy biskup z osobna okazywał swą konkretną troskę także o wszystkie Kościoły lokalne, a z drugiej i to w stopniu znacznie większym niż w przypadku każdego innego powołania eklezjalnego stopień communio biskupów warunkuje owocność ich missio (CD 5-7, 37), a ta w pierwszym rzędzie dotyczy wspólnoty wierzących. W sposób doskonały liczne konsekwencje pastoralne doktryny o kolegialności biskupów prezentuje Katechizm Kościoła Powszechnego: z charakterem sakramentalnym urzędu kościelnego jest nierozłącznie związany charakter służby. Ministrowie, bowiem, na ile są wewnętrznie zespoleni z Chrystusem, który powierza im misję i autorytet, na tyle są «sługami Chrystusa» i to na wzór Tego, który ze względu na nas w dobrowolny sposób przyjął «postawę sługi» (Flp 2,7).A ponieważ Słowo i laska, których są ministrami, nie pochodzą od nich lecz przynależą do Chrystusa, który je im powierzył z mysią o innych, będą się oni dobrowolnie stawali sługami wszystkich.

W ten sam sposób, i wiośnie z natury sakramentalnej urzędu kościelnego wypływa jego charakter kolegialny. Bowiem Jezus, od samego początku swej posługi, ustanowił Dwunastu, którzy ubędą w swym czasie ziarnem Nowego Izraela i początkiem świętej hierarchia. Wybrani zostali wspólnie. są także wspólnie posiani a ich wspólnota braterska będzie w służbie wspólnoty braterskiej wszystkich wiernych; będzie ona swego rodzaju odzwierciedleniem i świadectwem wspólnoty Boskich Osób. Dlatego każdy biskup sprawuje swój urząd w łonie kolegium biskupiego, we wspólnocie z Biskupem Rzymu, Następcą Świętego Piotra i Głowy kolegium; kapłani sprawują swoją posługę w fonie prezbiterium diecezji, pod kierownictwem ich biskupa (N. 876,877)11 .

W atmosferze wspólnotowej modlitwy jak też rosnącej przyjaźni i braterskiej otwartości możliwym stało się bliższe i głębsze poznanie naszych osobistych przeżyć oraz swych bogatych w ewangeliczne światło historii Kościołów lokalnych. Padały też liczne i ważne pytania: w jaki sposób należałoby konkretnie przeżywać przechodzenie od indywidualnego do bardziej wspólnotowego życia również wśród samych biskupów? Jak i z kim należałoby w pierwszym rzędzie budować wspólnotę radości apostolskich, ale i też ciężarów, zmartwień z powodu odczuwanych zróżnicowanych braków: kapłanów, świadomego laikatu, struktur adekwatnych do eklezjologii communio, braku osobistego doświadczenia, choroby i przemęczenia...? Jak realizować i świadczyć o tym, że pragnie się kochać i troszczyć o każdą inną diecezję tak samo, jak o tę, która została powierzona bezpośredniej trosce?

Nic dziwnego, że w duchu pogłębianej kolegialności i z pragnieniem pełniejszego urzeczywistnienia komunii i misji Kościoła poprzez konkretną wymianę darów (zob. Deklaracja Synodu Biskupów Abyśmy byli świadkami Chrystusa... n. 6 i 7) na nowo (chociaż ciągle jeszcze w zbyt małym stopniu) uświadamiano sobie konieczność podtrzymywania i konkretnego rozwijania ducha kolegialności poprzez osobiste kontakty, przyjaźnie i służące temu celowi takie instytucje jak struktury metropolii kościelnych, konferencji Episkopatów czy też Rady Konferencji Episkopatów Europy - CCEE12 . Przy czym należy podkreślić, iż tak uświadomiona kolegialność stawia każdej Konferencji Episkopatu wezwanie widzenia własnej sytuacji i potrzeb rodzimego Kościoła z uwzględnieniem położenia i potrzeb całego Kościoła żyjącego na naszym kontynencie. A ponadto zanim powstanie swego rodzaju nowa Reguła pastoralis w pełni zogniskowana na prawdzie o kolegialności biskupów i akcentująca wszystkie priorytety eklezjologii communio, już teraz chociażby przez analogię warto spożytkować w tym celu, inspiracje zawarte w powszechnie znanych dziesięciu tezach dotyczących kształtowania życia kapłańskiego w Jej radykalnej "formie wspólnotowej", których autorami są ksiądz prof. dr W. Breuning i zmarły w tym roku biskup prof. dr K. Hemmerle13 .

Ponadto w trakcie konferencji warszawskiej wyrażono pragnienie, by z odnowioną świadomością podjąć dalszą kolegialną współpracę z odnowicielskim działaniem Boga, od którego zależą losy narodów, a która jest w stanie zdynamizować odpowiedzialność apostolską za cały kontynent Europy, na którym żyje ponad 720 milionów ludzi, a w tym około 430 milionów chrześcijan z czego 290 milionów katolików (co stanowi 45% całej populacji europejskiej) skupionych wokół swych 1448 biskupów obsługujących 699 diecezji14 . Przy czym Episkopaty Europy Wschodniej roztaczają swą pieczę na obszarze 19 państw, które zamieszkuje razem ponad 324 miliony osób, w tym około 75 milionów katolików i greko-katolików, zorganizowanych w 138 diecezjach, a którym przewodniczy 256 biskupów. W Kościołach lokalnych żyje i posługuje 28 787 kapłanów diecezjalnych i 8 845 zakonnych, zaledwie 57 stałych diakonów diecezjalnych i 15 zakonnych, 13 038 seminarzystów, 40 710 sióstr zakonnych i 2 980 braci zakonnych oraz przedstawiciele instytutów świeckich: 881 kobiet i 3 mężczyzn. Z przyczyn technicznych nie przytaczamy tu danych na temat liczebności zaaprobowanych katolickich ruchów religijnych gromadzących zasadniczo ludzi świeckich. Jako Zgromadzenie biskupów Europy Wschodniej na nowo uświadomiono sobie także potrzebę pielęgnowania ze wszystkich sił owocnego dialogu ekumenicznego, pojednania i współpracy z innymi chrześcijanami, Żydami, Muzułmanami i wszystkimi wierzącymi w Boga15 . W pierwszym rzędzie dotyczy to dialogu z bratnim Kościołem Prawosławnym mającym w tej części kontynentu około 130 milionów wiernych, 456 biskupów i 370 diecezji16 , a następnie między innymi Kościołami o tradycji reformacyjnej jak: Ewangelicko-Augsburski, Ewangelicko-Reformowany, Baptystów, Metodystyczny... . Poszczególne ich wspólnoty liczą sobie w sumie około 2 milionów wiernych17 .

Jednomyślny wysiłek usłyszenia i zrozumienia tego wszystkiego co Duch święty mówi Kościołowi Powszechnemu i Kościołom lokalnym

Ubogaceni przez Jana Pawła II w wizję roku 2000, który stał się kluczem hermeneutycznym dla całej działalności Stolicy Apostolskiej w naszym stuleciu, a zawartym w tak zwanym Pro memoria V-go nadzwyczajnego konsystorza18 , a następnie w liście apostolskim Tertio millennio adveniente i kontynuując trud zrozumienia teologu naszych dziejów zapoczątkowany przez zjazdy welehradzkie19 , a podjęty po latach między innymi przez lubelski kongres teologiczny reflektujący temat Świadectwa Kościoła katolickiego w systemie totalitarnym Europy Środkowo-Wschodniej, a wreszcie wyrażony również przez niezwykle cenną Deklarację końcową Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego Europie Abyśmy byli świadkami Chrystusa, który nas wyzwolił (N. l I 2), biskupi zebrani w Warszawie będąc zjednoczeni w miłości wzajemnej starali się na nowo wspólnie słuchać głosu Ducha Świętego przemawiającego do Kościołów Lokalnych Europy Wschodniej (Ap 2,7).

Jest znamienne, że to właśnie głównie narody słowiańskie, które z jednej strony w ogromnej większości przyjęły chrzest jako owoc misyjnej działalności niepodzielonego jeszcze chrześcijaństwa, a z drugiej po zagrożeniach i wstrząsach epoki reformacji i czasów nowożytnych zachowały w dużej mierze substancję katolickości, będąc przy tym bogate w takie wartości jak żywe przywiązanie do Biskupa Rzymu, wrażliwość na sacrum, zawierzenie i głęboka personalna cześć wobec Matki Bożej oraz ewangeliczna troska o rodzinę i każdego człowieka, stały się w naszym stuleciu dramatycznym polem konfrontacji pomiędzy deizmem a metodologicznie przygotowanym wojującym ateizmem. Następnie były one jeszcze naznaczone eksterminacyjnymi działaniami drugiej wojny światowej, a po jej zakończeniu zadane tym ludom rany spotęgował jeszcze bardziej niesprawiedliwy podział Europy przygotowany przez konferencję mocarstwową w Jałcie.

Trzeba z pokorą stwierdzić, że w jakimś stopniu kryzys chrześcijańskiej antropologii społecznej, to znaczy brak pełnej egzystencjalnej realizacji (ograniczonej jedynie do "boga osobistego czy też .prywatnego" i naznaczonej "schizofrenią" będącą szkodliwym rozdźwiękiem pomiędzy kultem a życiem społecznym), której prawzorem jest Jezus i Jezus Społeczny - Kościół Wspólnota, w jakimś stopniu "sprowokowały" bolesny w skutkach antagonizm pomiędzy teizmem a ateizmem na płaszczyźnie antropologii społecznej20 . W efekcie ateizm wypierając deizm jako paradygmat społeczny, przyjął strukturę pełnej uniwersalności i konkretności stając się jedyną i naczelną zasadą życia zbiorowego, a antyteiści jedynymi godnymi miana ludzi (esencją ludzkości), nową arystokracją historii, nauczycielami i twórcami wartości społecznych, etyki i kultury. Wobec wszystkich wierzących zajmowali oni miejsce Boga i chcieli zatrzeć wszystkie ślady Boga w ekonomii, polityce, nauce, kulturze, sztuce, języku, pracy, etyce społecznej. "Śmierć Boga" prowadziła bezpośrednio do "śmierci człowieka", a głoszona była na wszystkich płaszczyznach życia. Opatrznościowe działanie Boga wobec ludzi przejęło teraz totalitarne państwo ze swą dystrybucją i opiekuńczością, ale nadal głoszona była powszechna solidarność i jedność proletariuszy, z tym że teraz budowana była jedynie na potencjale tylko ludzkich osiągnięć w zakresie nauki i techniki oraz w oparciu o zasadę "walki klas" (wyrażonej przez gwałt, strach i egoizm grup), która miała być teraz podstawową zasadą postępu i szczęścia - kołem napędowym wszelkiej historii zbiorowej: rodziny, wsi i miasta, narodu, państwa, imperium, Europy... Rozbijany był przy tym świat osobowy, społeczność stawała się jedynie zbiorowym przedmiotem. Rozpływała się jak we mgle społeczność osobowa, a narastające vacuum zaczął wypełniać nihilizm antypersonalny. Równocześnie człowiekowi społecznemu zaczął kurczyć się świat traktowany z bezsensowną przemocą jako lup, zaczyna więc brakować materii, ziemi, powietrza, wody, energii, a wreszcie człowiekowi zaczyna brakować słowa, w którym się wyraża.

Gdy idzie o metodycznie zorganizowaną walkę z Kościołem, ateizm prowadził ją z doskonałym znawstwem jego istoty społecznej, w stylu wysokokwalifikowanego sapera demontującego najbardziej niebezpieczny ładunek, przy wykorzystaniu całego potencjału struktur rządowych i państwowych. Celując w jedność Kościoła, ateizm w wydaniu komunistycznym uderzył najpierw w "jego głowę"21 . Na początku praktycznie uniemożliwił Kościołom lokalnym normalny kontakt z Rzymem. Z kolei izolował, inwigilował, antagonizował, zastraszał i wyniszczał biskupów, zakonników, księży i seminarzystów. Ponadto świadomie pogłębiał istniejący dystans pomiędzy hierarchią a laikatem, uniemożliwiając chrześcijanom świeckim zarówno współudział w budowaniu Kościoła jak też chrześcijańskiego społeczeństwa poprzez zajmowanie ważniejszych pozycji zawodowych i społecznych, a wreszcie zabraniając zrzeszania się czy też nawet okresowych zgromadzeń bądź też społecznych manifestacji życia religijnego. Do wymiarów symbolicznych ograniczył komunizm wolność religijną, miejsca kultu, redukując praktycznie do zera wszystkie środki służące wymianie informacji, a pozostawione pedantycznie kontrolował. Proces integracji prezbiterów i laikatu miały ponadto hamować, a nawet torpedować tworzone przez państwa komunistyczne grupy tak zwanych postępowych księży i ludzi świeckich, którym między innymi nadawano eufeministyczne nazwy o charakterze pokojowym "Pax", Pacem in terris...

Kościoły pozostające przez dziesiątki lat pod panowaniem tak zorganizowanego systemu totalitarnego doświadczyły wspólnie, chociaż w różnym stopniu (z jednej strony - jedna trzecia chrześcijan Albanii przeżyła wiele lat w więzieniach, a z drugiej - Kościoły między innymi w Polsce i byłej Jugosławii mogły zachować nieco swobody), zgubnych skutków zaplanowanego ateizmu. Niezwykle cennymi owocami na tak wielką skalę przeżytego męczeństwa i towarzyszącego mu procesu oczyszczenia i pogłębienia życia Kościoła są pewne typy dość powszechnie relacjonowanych doświadczeń: chrześcijanie żyjący w tych warunkach poddani wyjątkowej presji ideologu komunistycznej, a zarazem będący w osamotnieniu odkrywali i doświadczali buskiej obecności Boga w swoim życiu i w egzystencji Kościoła (pomimo systemowego traktowania każdego człowieka w niepersonalny, uprzedmiotowiony sposób jako kolektyw i tłum) budziła się w nich jednak świadomość wyjątkowej, niepowtarzalnej godności; w atmosferze lansowania jedynie materialnych celów i wskaźników wysokiej produkcyjności przy budowaniu "ziemskiego raju", czemu towarzyszył zarazem dotkliwy brak podstawowych dóbr materialnych, dokonywano orientacji ku personalnemu centrum - ku osobowo traktowanemu Bogu, który stale towarzyszył swojemu ludowi, a następnie nie tylko wobec braku hierarchii i struktur kościelnych, za Tertulianem dokonywali wierzący fundamentalnego odkrycia, że zdrowa wspólnota chrześcijańska jest miejscem obecności Jezusa Zmartwychwstałego, jest małą ecclesiolą (Mt 18,20); a wreszcie niektórzy z chrześcijan zdołali także przejść od postawy wewnętrznej ucieczki przed cierpieniem i morzem otaczającego bezsensu do spotkania z Człowiekiem Cierpienia - Jezusem Ukrzyżowanym jako największą miłością i mocą Bożą (1 Kor 1,23-24) zdolną nadać najwyższy sens każdemu ludzkiemu istnieniu i zbudować trynitarną jedność w Kościele i w każdym odniesieniu pomiędzy osobami. I wreszcie trzeba odnotować częsty i znaczący fakt, iż wobec braku biskupów, dla wielu chrześcijan, a nawet biskupów jedynym ich ordynariuszem i metropolitą był następca świętego Piotra, z którym starano się utrzymywać duchową jedność, a ta z kolei pozwoliła im obronić swą chrześcijańską tożsamość22 .

Komunizm jako system upadł, co jednak nie prowadzi jeszcze do logicznego otwarcia się na autentyczne ideały, ale wręcz przeciwnie często wiedzie do praktyczno-pozytywistycznej koncepcji życia. Pozostały bowiem chora mentalność i zadane rany, widoczne jest też dziedzictwo komunizmu w sercach osób i w nowopowstających społeczeństwach. Przy tym Kościół stał się z jednej strony ubogi w posiadane struktury i środki, a z drugiej stał się bogatszy w ewangeliczną żywotność i pogłębione zaufanie Bogu, który umożliwił to kolejne niezapomniane doświadczenie "przejścia przez morze czerwone" i który jedynie sam jest w stanie w pełni budować i ochronić swój Kościół. W nowo otwieranym dialogu z państwem i światem, napotyka Kościół trudności w korzystaniu z odzyskanej wolności zewnętrznej, a także we współpracy z licznymi i wysoko rozwiniętymi instytucjami demokracji zachodnio-europejskiej23 . Równocześnie ujawniają się też nowe zagrożenia w postaci fałszywej koncepcji wolności i jej absolutyzacji, szerzącego się materializmu praktycznego, przesycenia nihilizmem i agresją kultury młodzieżowej; braku respektu wobec życia poczętego, jak też uznania pełnej godności i praw kobiet, czego jednym z przejawów ich pogwałcenia jest także rosnąca stale działalność przemysłu pornograficznego i erotyzacja kultury, a z kolei występują również tak groźne patologie społeczne jak: mafijne organizacje handlu narkotykami, bronią, dziewczętami, dziećmi (m. in. także w celu handlu narządami ludzkimi); zorganizowana przestępczość oraz dynamiczny rozwój i powstawanie nowych groźnych sekt (np. New Age), nowożytnej gnozy i ezoteryki - to tylko niektóre symptomy żywotności chorobliwej mentalności współczesnej, która nadal lansuje błędną antropologię i taki model zachowań człowieka, jak gdyby Bóg nie istniał. W kulturze europejskiej występuje jednoznacznie szkodliwa dominacja rzeczy nad osobą - tať znaczy wytworzonej zasadniczo przez mężczyzn mentalności zogniskowanej na scjencjo-technice, produkcji, ekonomii itp., w przeciwieństwie do wartości życia ludzkiego, formacji do pełni człowieczeństwa, rodziny... bardziej typowych dla osobowości kobiet24 . W ostatnim czasie radykalnej zmianie uległa opcja określająca podstawową troskę Kościoła - dotychczas Kościół bronił człowieka przed systemem totalitarnym, a w chwili obecnej winien bronić człowieka przed nim samym. Są to jednoznaczne znaki rozlewającej się po Europie kultury śmierci.

Jan Paweł II tym licznym znakom wielkiego sprzeciwu wobec Boga nadaje znaczenie kolektywnej nocy duszy (kazanie wygłoszone w Segowii 4 XI 1982). Papież już samym takim sformułowaniem daje dowód pozytywnego widzenia sytuacji. Odwołuje się on do indywidualnego wielce owocnego doświadczenia nocy duszy, którą zna wielu świętych jako jeden z etapów ich życia duchowego, na końcu którego z nową siłą pojawiło się światło wiary. Dla Ojca świętego to doświadczenie staje się kluczem, dla oceny w świetle wiary całej złożonej aktualnej sytuacji naszego kontynentu. W tak użytym pojęciu kolektywnej nocy duszy nie ma żadnego cienia przesady. I jak stwierdza Jan Paweł II w swym Pro memoria '94 cała ludzkość i także Europa potwierdza w ten sposób, iż ustawicznie oczekuje objawienia się synów Bożych - plemienia ludzi nowych (Rz 8,14-18; Ef 1,4) i żyje tą nadzieją tak jak matka brzemienna, zgodnie z sugestywnym obrazem użytym przez świętego Pawła w Liście do Rzymian (por. 8,19-22). Powyższa diagnoza kolektywnej nocy duszy jest dla wierzących zarazem pełną nadziei obietnicą: w miłości wzajemnej, pragnie na nowo rozjaśnić światło Miłości Boga, zdolne przezwyciężyć każdy lęk. Tylko mistyka wspólnotowa lub innymi słowy wspólnota chrześcijańska budowana na mocy dynamiki paschalnej i poprzez miłość trynitarną, tylko taka wspólnota jest w stanie stać się miejscem objawienia się Boga w świecie - tylko mistyka wspólnotowa czyli jedność nawet małej grupy chrześcijan może zakończyć duchową noc Europy. Tylko taki może być typowy wkład Kościoła przyniesiony dla duszy jednoczącej się Europy25 . Nic dziwnego, iż Jan Paweł II wielokrotnie podkreśla z mocą prawdę, iż być chrześcijaninem w naszych czasach oznacza być twórcą komunii w Kościele i społeczeństwie (por. Slavorum apostoli nr 27).

Za takim odczytem "znaków czasu" i wypływających z nich priorytetów pastoralnych stoi także nawoływanie do budowania "cywilizacji miłości" zapoczątkowane przez Sobór Watykański II, a kontynuowane przez wszystkich kolejnych papieży, z tym jednak, że dopiero w encyklice Jana Pawła II Dives in misericordia pojęcie to otrzymało w oparciu o Ewangelię swoistą magna carta26 . Ponadto naglącą potrzebę przeżywania mistyki wspólnotowej czyli jedności, potwierdzają liczne powstałe w tym stuleciu rodziny zakonne i katolickie ruchy religijne, wśród których jeden typ duchowości akcentuje bezgraniczną pomoc człowiekowi i równocześnie służbę na rzecz zachowania pokoju w świecie, a drugi ma na celu zarówno pełną autorealizację duchową powołanej osoby jak i całej wspólnoty oraz wieloaspektową ewangeliczną odnowę społeczeństwa. W taki oto sposób na nowo staje się czytelne i coraz bardziej aktualne wskazanie Jana Pawła II mówiące, iż każdy człowiek jest podstawową drogą Kościoła (por. Redemptor hominis nr 13) i najdoskonalszą formą ascezy ewangelicznej. Prawda ta wymaga jednak przetłumaczenia na język konkretnych problemów i zadań duszpasterskich. Miałyby one służyć pełnemu rozwinięciu podstawowej prawdy antropologu chrześcijańskiej głoszącej, iż każdy człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Trójjedynego Boga (por. Rdz 1,26-27), a celem jego życia jest przede wszystkim doskonałe zrealizowanie tegoż podobieństwa. Aby mogło to być realne, działalność pasterska powinna na różne sposoby wspomagać urzeczywistnianie pełnej prawdy o człowieku - godności "synów Bożych" między innymi poprzez zogniskowanie tożsamości każdego powołania chrześcijańskiego na miłości wzajemnej (zob. Christifideles laici i Pastores dabo vobis).

Moc i światło płynące z daru przeżytego martyrologium i świadectwa umożliwia budowanie Kościoła bardziej trynitarnego.

Jeśli chrześcijanie żyjący w tej części Europy, która cieszyła się wolnością zewnętrzną mogli swobodnie wyrażać swą wiarę i umacniać ją poprzez studium i społeczną realizację ducha Soboru Watykańskiego II opisującego tożsamość Kościoła communio i jego dialog ze światem, to dla chrześcijan zamieszkujących Europę Wschodnią nawet w warunkach stworzonych przez wojujący ateizm również było możliwe powolne przechodzenie od chrześcijaństwa "tradycyjnego" i "indywidualnego" określanego również prywatnym) oraz zdobywanie tego samego światła, pochodzącego bowiem od Ducha Świętego, ale na zasadniczo różnej drodze. Doskonale scharakteryzował ją święty Paweł mówiąc: wam bowiem z łaski dane jest to dla Chrystusa: nie tylko w Niego wierzyć, ale i dla Niego cierpieć (Flp 1,29). To zdanie pomaga nam w bardziej precyzyjny sposób dostrzec ów wielki owoc Chrystusowego krzyża (1 Kor 1,17; Ef 1,13-14) jakim jest pojednanie z Bogiem Ojcem oraz dar Ducha Świętego otwierającego nam na nowo wieczernik dziejów (Ef 1,13), jako typowy dar Kościołów lokalnych Europy Wschodniej dla Kościoła Powszechnego obecnego na naszym kontynencie. Jak to odsłoniły liczne relacje, wypowiedzi i świadectwa przyniesione między innymi przez biskupów Albanii, Rosji, Rumunii, Czech i Słowacji, na drodze ewangelicznych błogosławieństw, z wykorzystaniem środków bardzo ubogich, ale za to w sytuacjach i w spotkaniach w których nie brakowało nigdy twarzy Jezusa Ukrzyżowanego (1 Kor 2,2) oraz nieodłącznie związanej z Nim mocy i światła, dokonywał się mający znaczenie dla całego Kościoła, proces oczyszczania "indywidualnej i sprywatyzowanej" wiary oraz pełniejszego pojmowania Kościoła, poprzez tracenie elementów niezdrowego tradycjonalizmu czy też ludzkiej stabilizacji i równoczesnego jej pogłębiania o wymiar wspólnotowy i dynamikę paschalną. Duch Święty działał w typowy dla siebie sposób i w tych nieludzkich warunkach, potrafił w naszych duszach w jednym momencie zburzyć to co nie było w nas Chrystusem oraz czyniło nas uniezdolnymi do podjęcia pełnego dialogu z Bogiem i ludźmi, i w jednym momencie podarowywał pełną prawdę o człowieku i dawał nam duszę zdolną w większym stopniu wieść życie typowe dla synów Bożych (Ef 1,2-6; 1 J 3,1-24; GS 22), którzy na nowo wybrali w swym życiu Boga, zawierzyli Jego miłości, na Nim się opierają i z Nim budują przyszłość na miarę nowych ludzi.

W ten sposób, gdy starano się zarówno indywidualnie, ale z coraz większą wewnętrzną potrzebą i przekonaniem, jak też i wspólnotowe ratować naszą wiarę, wierność Ojcu świętemu i Kościołowi, trwając ufnie na modlitwie, broniąc się przed uczuciem nienawiści wobec naszych prześladowców i ciemiężycieli - w swoisty sposób wielu chrześcijan ponawiało doświadczenie właściwe uczniom z Emaus, odkrywając różne typy obecności w Kościele Emmanuela - Jezusa Zmartwychwstałego (Mt 1,23; 28,20; 1 Kor 15,22), a On swą mocą i w sposób ukryty dla chrześcijan już wtedy budował z tych "żywych kamieni" (będących Jego małą trzódką i to jeszcze w zalążku) Kościół bardziej trynitarny - Kościół commmio27 . Jest on żywą obecnością Jezusa Zmartwychwstałego przeżywaną przez chrześcijan w sposób coraz bardziej świadomy i personalny. I tak ograniczona przez komunizm wolność zewnętrzna zainspirowała nowy wybór Boga Miłości i Jego Bożej Woli (1 J 4,8-12) oraz pełniejsze zawierzenie oraz zdanie się jedynie na Niego. W konsekwencji umożliwiało to odkrycie i zbudowanie bardziej personalnych więzi z Jezusem Zmartwychwstałym żyjąc konkretnie kolejnymi Słowami Jego Ewangelii (1 J 3,2; KO 2; 4,21); poprzez pełnienie na co dzień przykazania miłości wzajemnej (J 15,12-13) dla której miarą i wzorem jest Jezus Ukrzyżowany; doskonalenie się w jedności o którą się modlił za nas do Ojca (J 17,21) zaczynając od "dwóch lub trzech zgromadzonych w imię Chrystusa" i czyniąc możliwą obecność Jezusa Zmartwychwstałego w świecie (por. Mt 18,20; KL 7; KK 7,85), częste uczestniczenie w Eucharystii źródle jedności Kościoła (KL 7,10-11); dostrzegając Go i kochając w każdym bliźnim i napotkanym człowieku (Mt 26,40); a także uznając za swoją matkę Maryję, tę która jest doskonałą chrześcijan, żywym słowem Boga, a która została i nam przezeń dana pod krzyżem jako Matka Kościoła i każdego z nas (J 19,27; KK 53-56), a wreszcie wierząc, że tenże Chrystus Zmartwychwstały jest obecny w swoich przedstawicielach: Ojcu świętym i biskupach (Łk 10,16; KK 21)28 .

Zdajemy sobie doskonale sprawę, że to bezcenne światło i życie trynitame podarowane nam przez Ducha Świętego w czasie wyjątkowej próby i łaski zarazem, stanowi w chrześcijanach, którzy je przyjęli, bezcenną odrobinę ewangelicznego zaczynu, którą winni oni podarować innym29 . Wysłuchane w trakcie konferencji warszawskiej relacje uświadamiają nam bowiem jak jeszcze wielu współbraci chrześcijan i to nie tylko przedstawicieli starszej generacji kapłanów, w dobrej wierze ma jedynie wiarę i świadomość Kościoła doby przedsoborowej, chociaż z drugiej strony celebrują już oni od lat odnowioną posoborową liturgię będącą "konsekwencją nowoodkrytej eklezjologii communio. Umożliwienie naszym Kościołom zrozumienia ducha i logiki Soboru stanowi więc jedno z priorytetowych zadań duszpasterskich, ale nie powstrzymuje nas już teraz od ważnego stwierdzenia, że na ile wiele działań kościelnych jak na przykład katechizacja, przepowiadanie itd. będą realizowane jako konsekwencja pielęgnowania w sposób coraz bardziej personalny zróżnicowanych obecności Jezusa Zmartwychwstałego obecnego w Kościele, to tym bardziej owocne będzie Jego oddziaływanie eklezjotwórcze. To umożliwia nam także postawienie bardziej precyzyjnej diagnozy określającej aktualną pozycję naszych Kościołów na drodze ku Kościołowi - Communio, poprzez udzielenie sobie odpowiedzi na pytanie: z jaką świadomością i konkretnością wiary pielęgnowana jest każda z obecności Jezusa Zmartwychwstałego odnotowana przez Sobór Watykański II?

Gromadząc doświadczenia religijne Kościołów lokalnych Europy Środkowej i Wschodniej należało lokalizować je na posoborowych płaszczyznach tożsamości eklezjalnej. Kolejnym takim niesłychanie ważnym wymiarem charakteryzującym tożsamość Kościoła jest postawa dialogu - synonim miłości wzajemnej urzeczywistnianej w aspekcie społecznym. Ideał Kościoła z wieloma kręgami dialogu podarował nam papież Paweł VI w swej encyklice Ecclesiam suam powstałej w roku 1964, odpowiadając w ten sposób na konfrontację z zaprogramowanym ateizmem. Paweł VI wyznaje w niej wiarę w Zbawiciela i ogłasza dialog ze wszystkimi ludźmi. Sobór Watykański II nie tylko że w pełni potwierdził tę ideę, ale jest w zasadzie jej pełnym uzasadnieniem i podstawowym komentarzem. Od tego momentu idea Kościoła dialogu stanowi podstawowe i historyczne zadanie Kościoła dla naszych czasów. Oczywiście w odniesieniu do tak ujętej tożsamości Kościoła, w zasadzie całe chrześcijaństwo pozostaje bardzo często z tym. Aktualnie znajdujemy się bowiem zaledwie na drodze ku Kościołowi dialogującemu. Dialog oznacza z jednej strony jasne i jednoznaczne wyrzeczenie się każdej postaci integryzmu, a z drugiej także indyferentyzmu, a służy jedynie wypracowaniu autentycznego ducha misyjnego i ukształtowaniu prawdziwego pluralizmu uzdalniającego wierzących do życia w bogactwie dynamiki trynitarnej30 .

Swoistą "strategię" dialogu sugerowanego przez Sobór możemy ująć syntetycznie w następującej formule: słuchać drugiego, by uczyć się poznawać go dogłębniej i wychodząc od jego autopoznania (oraz widząc lepiej samych siebie poprzez spojrzenie w wydaniu tego drugiego) - świadczyć drugiemu poprzez swoją autoświadomość, ponieważ ma prawo zrozumieć swego partnera - a więc uczyć się jeden od drugiego ponieważ nikt "nie posiada" całej prawdy (ES 56-58).

Znamiennym owocem tak pojętego dialogu jest ubogacenie Kościoła w pluralistyczną jedność, dzięki czemu Kościół staje się coraz bardziej bliższym obrazu Kościoła opisanego w konstytucjach soborowych Lumen gentium i Gaudium et spes, ponieważ wobec wszystkich napotkanych w świecie kultur, jak nigdy dotąd staje się sakramentem powszechnego zbawienia (GS 45,1). Wśród trzech kręgów dialogu wskazanych nam przez Pawła VI pierwszy dotyczy: wszystkich noszących imię chrześcijan31 ; drugi: wierzących w Boga osobowego czyli wyznawców wielkich religii i trzeci: wszystkich osób i kultur. Kościół katolicki w postawie dialogu ad intra z żywotnymi w nim charyzmatami, powołaniami i strukturami jak też dialogującego w kierunku ad extra stanowi swoiste duchowe centrum ludzkości (ES 66-83). Przy czym duszą dialogu jest miłość na wzór Trójjedynego Boga (ES 51).

Podarowanej nam przez Boga pełnej wolności nie pragniemy wykorzystać dla restauracji, lecz dla pełnej realizacji wszystkich wymienionych dialogów służących w najgłębszym stopniu najgłębiej pojętej komunii i misji Kościoła uzewnętrzniając ją równocześnie poprzez konkretną wymianę darów (VS 84-117)32 .

Priorytety zadań duszpasterskich Kościołów Europy Wschodniej

W postawie kolegialności i wymiany darów należy rozwinąć wysiłki na rzecz pełniejszej jedności będącej warunkiem nowej ewangelizacji i zarazem najcenniejszym wkładem do przygotowań jubileuszu 2000 lat chrześcijaństwa. W związku z tym trzeba zwłaszcza: Powyższe postulaty jak też i wszystkie inne omawiane szeroko podczas obrad warszawskiej konferencji, wysuwamy również z myślą o zbliżającym się jubileuszu chrześcijaństwa, będąc na nowo uwrażliwieni i zogniskowani przez Ojca świętego na testamencie jedności Jezusa. Otwierając V nadzwyczajny konsystorz nawoływał On: Być może jest to zadanie zbyt wielkie, ale w perspektywie roku 2000 nie możemy zaprezentować się Chrystusowi, Panu historii, tak dalece podzieleni, jak to niestety się stało w trakcie drugiego tysiąclecia. Te podziały powinny ustąpić miejsca zbliżeniu i pojednaniu; opatrzone winny być rany doznane na drodze wiodącej do jedności chrześcijan. Wobec tak wielkiego jubileuszu Kościół ma potrzebę przemiany wewnętrznej, to znaczy także uznania w świetle wymogów ewangelicznych, popełnionych przez swych synów zaniedbań i błędów historycznych. Jedynie odważne uznanie win i zaniedbań, za które chrześcijanie zdają się być w jakimś stopniu odpowiedzialni, jak też propozycja wspaniałomyślnego z Bożą pomocą zadośćuczynienia, mogą dać owocny impuls nowej ewangelizacji i uczynić łatwiejszym zdążanie ku jedności.

To wielkie zadanie będące długim procesem - pozostanie jedynie utopią zawsze wtedy, gdy rozpocznie się jego realizację przy użyciu wyłącznie ludzkich sił, a z pominięciem "mocy krzyża" - podejmujemy je więc z odnowioną nadzieją i uwzględniamy w sposób jeszcze pełniejszy światło najgłębszego misterium naszej trynitarnej tożsamości: Kościół jest w Chrystusie niejako sakramentem czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego... Warunki naszej epoki nadają temu zadaniu Kościoła szczególnie pilny charakter; chodzi o to, aby wszyscy ludzie, złączeni dzisiaj więzami społecznymi, technicznymi, kulturalnymi, osiągnęli pełną jedność również w Chrystusie (KK 1)40 .

Ks. Tadeusz Fitych

PRZYPISY:

  1. [«]  Były to m. in.: Ewangelia i kultura - doświadczenie środkowo-europejskie (Śladami trzeciej pielgrzymki Jana Pawła II) red. M. Radwan. T. Styczeń, Sympozja Instytutu Jana Pawia II t. 4, Rzym 1988; Christlichen Kultur Im Einen Europa. red. H. Heinz, Munchen [1991]; Cristaianesimo e cultura in Europa - Memoria,Coscienza, Progetto. Atti del simposio presinodale, Vaticano 28-31 ottobre 1991, w: "II Nuovo Areopago" 10 (1991) nr 3-4; Jak dzisiejszemu człowiekowi mówić o Bogu, red. B. Keja, w: Studia z filozofii Boga, t. 6, Warszawa 1993; Świadectwo Kościoła w systemie totalitarnym Europy Środkowo-Wschodniej, red. J. Nagórny i in., Lublin 1994. Cenną pomocą są niektóre numery monograficzne; "Nuova Umanita" XIII (1991) n. 73 został poświecony tematowi: Cultura cristiana per urna Europa unita, a "Scuola Cattolica" CXXXVII (1993) nr 1-2 publikuje w całym zeszycie materiały na temat Europa e cristianesimo; K. Cywiński, Ogniem próbowane - z dziejów najnowszych Kościoła katolickiego w Europie Środkowo-Wschodniej; t. l Korzenie tożsamości; t.2 «... i was prześladować będą», Lublin (Rzym) 1982; Chrześcijaństwo w Związku Radzieckim w dobie pierestrojki i glastnosti. Materiały z sesji Eklezjologiczno-Misjologicznej - Pieniężne 28-30 IX 1989, red. W. Grzeszczak, Warszawa 1992; D. Morawski, Pomost na Wschód. Obserwacje i refleksje watykanisty. Warszawa 1992; S.Trasatti, La croce e la stella: la Chiesa e i regimi comunisti in Europa dal 1917 a oggi, Milano 1993.
    W zakresie problematyki wyłącznie polskiej warto wymienić: J. Ablewicz, Kościołowi napisz. Listy, odezwy, modlitwy okolicznościowe 1962-1989. Katowice 1991; F. Adamski, Ateizm w kulturze polskiej, Kraków 1993; W. Bogaczyk, Problematyka religijna w prasie wychodzącej poza zasięgiem cenzury w latach 1976-1980, Lublin 1989; W. Chrostowski, Świadectwo. Dokumenty, Kraków 1991; T. Fitych, Służba wojskowa alumnów w PRL. "Chrześcijanin w Świecie" XXIV (1994), nr 1, s. 119-135 (cały tenże numer poświecony jest historii Kościoła w PRL); R. Iwan, Prawa, obowiązki i zagrożenia narodu według prymasa Stefana Wyszyńskiego, Lublin 1989 Księga jubileuszowa - 25 lat pasterskiego posługiwania ks. bpa Ignacego Tokarczuka, Brzozów-Stalowa Wola 1991; F. Paluszkiewicz, Zabójstwa kapłanów w Polsce, Warszawa 1989; K. Pawlina, Młodzież i jej duszpasterze w czasach zniewolenia. Warszawa 1993; J. Popiełuszko, Słowa do narodu: kazania, modlitwy, zapiski z lat 1980-1984. Kęty 1991; Cz. Strzeszewski, Kardynała S. Wyszyńskiego wizja Kościoła i państwa, Wrocław 1990; I. Tokarczuk, Kazania pasterskie 1966-1992, Przemyśl 1992.
  2. [«]  Biskupi zebrani na wspomnianej konferencji przesiali do Kościołów całej Europy posłanie: «Ku wolności wyzwolił nas Chrystus». Orędzie biskupów Europy Środkowej i Wschodniej zebranych w Warszawie w dniach 13-16 października 1994 roku (dalej cyt. OBE) oraz apel nawołujący do solidarności z cierpiącą ludnością Bośni-Hercegowiny. Aktualne cenne refleksje teologiczne na temat tożsamości Kościoła katolickiego przynosi ostatni numer "Concilium" 30 (1994), z. 5. Zob. N. Greinachcr, Kathotische Identität in der dritten Epoche der Kirchengeschite. Das Zweite Vatikanishe Konzil und seine Folgen für Theorie und Praxis der katholischen Kirche, tamże, s. 379-386; J. A. van der Ven, Komunikative Identität der Ortskirche, tamże, s. 394-401.
  3. [«]  W pierwszym rzędzie uwzględnione tu zostały ujęte programem konferencji relacje: abp M. Vlk (Praga), Erfahrung der Kirche in der Komunistischen Zeit in der Tschechischen Republik un einige Schlußfolgerungen für die Gegenwart; abp I. Seregély (Eger - Węgry), Die Werte und Schaden der Kirche in den mittel-ost-europäischen Landern im Licht der Neuevangelisierung; oraz wystąpienia abp. H. Muszyńskiego (Gniezno), bp. J. Tunaitisa (Wilno) i bp. J. Bozanica (Krk - Chorwacja), nie zostały one obdarzone tytułami. Ponadto przeanalizowane zostały wszystkie wypowiedzi, świadectwa i postulaty sformułowane w trakcie obrad (syntetyczne ich prezentacje przynosił m.in. serwis specjalny KAI). Należy także uwzględnić cenne książki abpa M. Vlka (z których pozycja francuska posiada cenny zestaw literatury): Miloslav Vlk, Reifezeit, red. D.Assumus, München 1994; Laveur de vitres et archevegue, red. A. Boudre, przedmowa V. Havel, Paris 1994.
  4. [«]  Por. Il problema «Europa» nel magistero di Giovanni Paolo II, Padova 1987; M. Bobrownicka, Jana Pawła II wizja jedności kultury europejskiej, Hamburg 1988; Giovanni Paolo II - Europa (un magistero tra storia e profezia). red. M. Spezzibottiani, wstęp Kard. C. M. Martini, Edizione Piemme [1991], ss. 617; M.Spezzibottiani, Giovanni Paolo II e l'Europa, "La Scuola Cattolica" 127 (1994) nr 1-2, s. 20 i 77.
  5. [«]  Homilia wygłoszona podczas Mszy świętej celebrowanej 3 czerwca 1979 roku w Gnieźnie - por. Jan Paweł II na ziemi polskiej, Watykan 1979, s. 47-55.
  6. [«]  Zob. «Abyśmy byli Świadkami Chrystusa, który nas wyzwolił». Deklaracja końcowa Specjalnego Zgromadzenia Synodu Biskupów poświeconego Europie, "L'Osservatore Romano" 13 (1992), nr 1, s. 49-50.
  7. [«]  Zob. Sich auf das für Europa Typische konzentrieren (Schreiben von Johannes Paul II. an die Versammlung des Rates der Europäischen Bischofkonferenzen), "L'Osservatore Romano" 23 (1993), n. 16 z 23 April 1993, s. 16 (oryginał wł. w O.R. z 16 IV 1993); Ch. Thiede, Bischöfe - kollegial für Europa (Der Rat der Europäischen Bischofskonferenzen im Dienst einer sozialetisch konkretisierten Evangelisierung), w: Schriften Des Instituts für christliche Sozialwissenschaften (ICS) Bd. 22, Aschendorf - Münster [1991], ss. 268; Consiglio delle Conferenze Episcopali d'Europa - I Vescovi d'Europa e la Nuova Evangelizzazione, wstęp Kard. C. M. Martini, wpr. H.Legrand, Edizioni Piemme [1991), ss. 422; P. Eyt, Autour des conférences épiscopales, NRT 111 (1989), s.345-359.
  8. [«]  Zob. T. Fitych, Budowanie Wieczernika Europy z myślą o jednoczeniu i nowej ewangelizacji naszego kontynentu. 24 Zgromadzenie Generalne Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) Simmern - (27-29 I 1994) i 30 I 1994 Moguncja, "Wrocławski Przegląd Teologiczny" 2 (1993), nr 1, s. 125-130.
  9. [«]  To świadectwo wielkości chrześcijańskiego ducha złożone w służbie pojednania między Kościołami, narodami i kulturami zostało błyskawicznie odnotowane przez zachodnie środki masowego przekazu. Świadczą o tym chociażby niektóre tytuły: B. G., Perspectives - mea culpa á l'Est, "La Croix" (1994) z 18 października, s. 19; Ost-Bischöfe blicken selbstkritisch zurück, "Kathpress" (1994), n. 240 z 17/18 października, s. 10-11.
  10. [«]  Konkretyzował tę prawdę papież Paweł VI podczas homilii wygłoszonej z racji konsekracji biskupiej mówiąc: Kun są przyjaciele biskupa? (...) Pierwszą ich kategorie stanowią sami biskupi (...) którym, w osobach apostołów, zostało dane «per eccelenza» przykazanie nowe, to o miłowaniu się nawzajem (...) kolejną kategorie stanowią wszyscy ludzie, por. Insegnamenti di Paolo VI, t. XII, Vaticano 1974, s. 623.
  11. [«]  Chrystus zbudował swój Kościół (i wszystkie jego struktury) na obraz Boga jednego ale w trzech osobach. Można wiec stwierdzić, ze zarząd Kościoła stanowi sam Jezus, który jest w pełni obecny w kolegium wszystkich biskupów zjednoczonych z papieżem i to jedynie On zarządza Kościołem raz poprzez papieża, a innym razem poprzez kolegium. W pełni przeżywana kolegialność jest doskonałym świadectwem o charakterze trynitarnym, papież przypomina i zaświadcza o jedności Boga, a kolegium złożone z wielości osób, przez analogię przypomina o Trójcy Świętej. Zob. G. Philips, La Chiesa e il suo misterio, t. I, Milano 1975, s. 259.
  12. [«]  Niezwykle cenne światło w zakresie realizacji urzędu biskupiego przynosi dokument ekumeniczny grupy z Dombes: Nowy Testament odnotowuje braterskie wizyty składane sobie nawzajem przez pasterzy (Dz Ap 21,17-18; Gal 2,1-10), wymianę listów (Kol 4,16), posyłanie rodzącym się wspólnotom niezbędnych ministrów (Dz Ap 11,19-26; 13,1-3), organizowanie zbiórek na rzecz Kościołów przezywających trudności (2 Kor 8,9), o zgromadzeniach zwalanych z myślą podjęcia wspólnie jednomyślnej decyzji (Dz Ap 15,1-35). Ta sieć relacji, która odsłania powstawanie z grona ministrów «jednego ciała», wyraża jedność pomiędzy Kościołami lokalnymi w obrębie Kościoła Powszechnego - nr 21, por. "Il Regno documenti" 22 (1977), s. 112.
  13. [«]  Tezy te zostały zakomunikowane jesienią 1981 roku w ramach sesji naukowej Konferencji Episkopatu Niemiec. W szczególny sposób należałoby podkreślić niektóre tezy: l) ważniejsze jest to, jak ja jako ksiądz żyje, niż co ja ksiądz robię. 2) ważniejsze to co czyni we mnie Chrystus, niż to co robię ja jako ksiądz; 7) ważniejsze jest działanie w jedności, niż choćby nie wiem jak doskonale działanie w izolacji. A więc: ważniejsza jest współpraca, niż praca, ważniejsze communio, niż actio; 8) ważniejszy - bo bardziej owocny - jest krzyż, niż efektywność; 9) ważniejsze jest otwarcie na całość (a więc na całą parafię, diecezję, na Kościół Powszechny obecny w świecie) niż choćby nie wiem jak ważne sprawy partykularne...
  14. [«]  Prezentowane tu dane pochodzą głównie z Annuarium Statisticum Ecclesiae. Statistical Yearbook Of The Church: Annuaire Statistique de l'Eglise, Vaticanum 1992 - opracowanym przez Sekretariat Stanu St. Ap.
  15. [«]  Zob. Simposio Europeo Ecumenico in onore dei Santi Cirillo e Metodio: Aula Paolo VI 12 Ottobre 1985, Cittá del Vaticano 1985; Conseil des Conférences Épiscopales d'Europe et Conférence des Européennes. Die Präsenz der Muslime in Europa und die theologische Ausbildung der kirchlichen Mitarbeter, Schlußdokument - Birmingham. 9-14 September 1991, red. J. Slomp, H. Vöcking, tł. H. Klautke, ss. 57
  16. [«]  Zob. Verantvortung der Kirche für Europa: Interdiszipläre Gespräche zwischen Ortodoxen und katholiken, Wien 1989; Lettera del Santo Padre Giovanni Paolo II ai vescovi del continente europero circa i rapporti tra cattolici e oertodossi nella nuova situazione dell'Europa Centrale o Oriente, Cittá del Vaticano 1991.
  17. [«]  Dotychczasowe wysiłki prezentują między innymi publikacje: Frieden in Grechtigkeit (Die offiziellen Dokumente der Europäischen Ökumenischen Versammlung 1989 in Basel), Basel Zürich 1989, ss. 382; Conseil des Conférences Épiscopales d'Europe et Conférence des Églises Européennes. Les Églises d'Europe - l'Engagement oecuménicque (Documentes des recontres oecuménicques européennes 1978-1991), red. H. Steindl, wstęp Kard. C. M. Martini, Paris 1993, ss.739. Dane historyczno-statystyczne zaczerpnięto r. Schaut In Osten! (Ba 5,5) - Eine Erlebnis - und Sachbuch über die orthodoxen Kirchen i Osteuropa. red. N. Wyrwoll, Hildesheim 1993; Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, Gdańsk 1992; Kościół Prawosławny w Polsce dawniej i dziś, red. L. Adamczuk, A, Mironowicz, Warszawa 1993.
  18. [«]  Por. «Pro memoria» di Giovanni Paolo II. Il grande giubileo dell'anno 2000, "Regno" XXXIX (1994) n.732, s. 449-454.
  19. [«]  Zob. V. Tkadlčik, Przeszłość i przyszłość kongresów welehradzkich, w: Świadectwo Kościoła, dz. cyt., s.77-87.
  20. [«]  Por. Cz. Bartnik, Najnowsze dzieje Kościoła w Polsce w refleksji teologicznej, w: tamże, s. 52-57; P. Coda, La vicenda della cultura europea: le tappe. le sfide, le promesse. Una chiave di lettura storico-teologica, "Nuova Umanita" 10 (1991) n. 73, s. 19-80.
  21. [«]  W formie świadectwa metodę opisał w swym wystąpieniu abp M. Vlk, Bóg bliski także w komunizmie. Doświadczenie i teologiczne zamyślenie nad nim, w: Świadectwo Kościoła katolickiego, dz. cyt., s. 61-71,
  22. [«]  Doświadczenie to było dominantą wielu relacji i świadectw. Por. m. in. abp M. Vlk, Bóg bliski takie w komunizmie, dz. cyt. i ks. prof. S. Nagy, Świadectwo Kościoła doświadczanego przemocą, w: Świadectwo Kościoła katolickiego, dz. cyt.. s. 31-32.
  23. [«]  Ilustruje to m. in. prezentacja aktualnej sytuacji Kościoła na Litwie, Łotwie i Estonii - F. Strazzari; Paesi Baltici (Viaggio in Lituania, Lettonia ed Estonia) - Luogo d'incontro tra est e ovest, "Regno" XXXIX (1994) nr 7333, s. 478-483.
  24. [«]  Por. Przemówienie Jana Pawia II z 11 listopada 1985 roku, podczas audiencji dla uczestników VI sympozjum Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) podejmującego temat: Secolarizzazione ed evangelizzozione oggi in Europa, w: Giovanni Paolo II, Europa - un magistero tra storia e profezia, Piemme [1991], s. 220-222. Ks. bp A. Nossol szerzej omawia bolesny fenomen związany z rozwojem sekularyzacji jako zaprzeczenie prymatu osoby przed rzeczą (RH 16) - por. Z czym w jutro chrześcijańskie] Europy?, w: Świadectwo Kościoła katolickiego, dz. cyt., s. 101.
  25. [«]  Niezwykle cenne podkreślenie pozytywnych wartości obecnych w kulturze europejskiej: m. in. rekonstrukcji oraz inkulturacji chrześcijańskiego pojęcia osoby, a także pogłębienia trynitarno-chrystologicznego szeroko zaprezentował włoski filozof G. M. Zanghi, w sygnalizowanej książce Christlische Kulturim einem Europa - zob. tenże, Christtiche Kultur, was heißt das?, tamże, s. 13-27 oraz Notizen zur christliche Kultur Europas s. 53-68.
  26. [«]  Por. Bp Nossol, Z czym w jutro chrześcijańskiej Europy, w: Świadectwo Kościoła katolickiego, dz. cyt., s. 100.
  27. [«]  Prawdę tę podkreślali w swych relacjach przedłożonych na warszawskiej konferencji księża biskupi m.in. z Moskwy, Węgier, byłej Czechosłowacji.
  28. [«]  W najbardziej wyartykułowany sposób doświadczenie to opisał abp M. VIk zarówno w swym lubelskim wystąpieniu Bóg bliski w komunizmie... jak i w trakcie obrad warszawskich por. Erfahrung der Kirche in der komunistische Zeit...
  29. [«]  M. in. I. Holub w swej relacji Kościół jako Świadek, dz. cyt., s. 73 - podkreślał, że Panem historii jest Bóg. Ludzka historia, dokładniej mówiąc historia ludzkości, a zwłaszcza historia Kościoła, staje się z tego względu historią Bożą, historią trynitarną.
  30. [«]  Por. H. Hrinz, Unterwegs zu einer dialogischen Kirchie. "Prisma" l (1989), z. 1, s. 4-11.
  31. [«]  Zob. D. Tracy, Die römisch - katholische Indentität im Licht der ökumenischen Dialoge, "Concilium" 30 (1994), z 5, s. 451-457.
  32. [«]  Wychodzić od teologii dziejów i męczeństwa, w którym Bóg objawia pełną prawdę o człowieku i nawołując do konkretnej wymiany darów podkreślił to w swym przemówieniu do uczestników kongresu lubelskiego Jan Paweł II por. Theologia czyli bohoslowie, w: Świadectwo Kościoła katolickiego, dz. cyt., s. 3993-313. Takie I. Hołub w swej relacji wyakcentował, ze współczesność to łaska-łaska prześladowania, wyzwolenia i pojednania zob. Kościół jako Świadek, w: Świadectwo Kościoła katolickiego, dz. cyt., s. 74. Zagadnienie dialogu i wymiany kultur - zob. E. Cambon, Europa e mondialita. Verso una cultura del dono reciproco e della condivisione, w: Cristianesimo ed Europa - la sfida della mondialitá, wyd. A. Giordano, F. Tomatis, Contributi di Teologia - 18, [Roma 1993], s. 139-151.
  33. [«]  Zob. B. van Iersel, Über die Frauen hat man in der Ktrche zu schweigen, "Concilium" 30 (1994), z. 5, s. 471 nn.
  34. [«]  Zob. T. Goriceva, Matka Boska na Wschodzie i na Zachodzie - jej pomoc w pokonywaniu komunizmu i w ponownym ożywianiu Kościoła, Kraków 1993. Jan Paweł II komentując swoją dewiz; "Totus tuus - cały dla Maryi, w bardzo personalny i syntetyczny sposób przybliża chrystocentryczny i trynitarny wymiar pobożności do Maryi - Matki Jezusa i Matki Kościoła. Por. Gioyanni Paolo II, Varcare la soglia della speranza, red. V. Messori, (Milano 1994), s. 229-233.
  35. [«]  Zob. K. Hemmerle, La Famiglia e il rinnovamento dell'Europa, w: "Vita Famigliare" (1983), vol. 51, n. 6, s. 35-46; Testimonii della liberta di Cristo - dichiarazione dell'assemblea del sinodo dei vescovi per l'Europa (testo e comento), wyd. P. Coda, Rzym (1992), s. 82-83; tenże, Trinita e liberia. Destino e compito dell'Europa, w: Cristianesimo ed Europa - la sfida della mondialita wyd. A. Giordano, F. Tomatis, Contribuli di Teologia - 18, [Roma 1993), s. 73-89.
  36. [«]  Zob. m. in.: Etyka w życiu społeczno-gospodarczym. Dzieło miłosierdzia Kościoła w Polsce (dokumenty robocze II Polskiego Synodu Plenarnego). Warszawa 1993; P. Nitecki, Człowiek drogą Kościoła. Kościół wobec przemian społecznych w Polsce 1980-1983, Warszawa 1987; tenże. Człowiek drogą Kościoła. Kościół, «Solidarność» i odnowa społeczna w Polsce, Warszawa 1991.
  37. [«]  Por. Przemówienie Jana Pawia II podczas audiencji dla uczestników VI sympozjum Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) podejmującego temat: Secolarizzazione ed evangelizzazione oggi in Europa, w: Giovanni Paolo II, Europa - un magistero tra storia e profezia, Piemme (1991), s. 222; zob. także.: F. Mizzi, L'unione Europea nei documenti pontefici da Benedetto XV a Giovanni Paolo II, Malta 1979; Visita pastorale di Sua Santita Giovanni Paolo II alle istituzioni europee di Strasburgo e alte diocesi di Strasburgo, Metz e Nancy (dal'8 l 11 ottobre 1988), [Roma 1988]. Tekst odczytu kardynała Paula Pouparda, Rola Stolicy Apostolskiej w budowaniu Europy - wygłoszonego 5 maja 1992 roku w Centre saint-Lous de France w Rzymie, został opublikowany w "Więzi" (1992), s. 3-22.
  38. [«]  Zob. T. Fitych, Wkład Kościoła w budowanie nowej Europy (wizyta Prezydenta CCEE w Instytucjach Rady Europy i Unii Europejskiej), artykuł złożony do druku
  39. [«]  Mowa o dokumencie końcowym Przewodniczącego CCEE Arcybiskupa Pragi M. VIka na zamknięcie największego sympozjum CCEE zorganizowanego w dniach od 7 do 12 września 1993 roku w Pradze na temat: Das Ewangelium leben in Freiheit und Solidarität.
  40. [«]  Zob. K. Walf, Zukunftsaspekte katolischer Identität, "Concilium" 30 (1994), z. 5, s. 464-470.

  NA POCZĄTEK ROZDZIAŁU  
POWRÓT NA STRONĘ GŁÓWNĄ POWRÓT DO MENU Biblioteka wirtualna Spis treści